Tłumaczenia techniczne to jedna z najbardziej wymagających dziedzin przekładu. Precyzja, spójność terminologiczna i znajomość branży są tutaj kluczowe, ponieważ nawet drobne błędy mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Wadliwie przetłumaczona instrukcja obsługi, niepoprawnie opisane parametry techniczne czy nieścisłości w dokumentacji mogą skutkować błędami w użytkowaniu sprzętu, stratami finansowymi, a nawet zagrożeniem dla zdrowia i życia użytkowników.
W tym artykule przyjrzymy się najczęstszym błędom w tłumaczeniach technicznych i podpowiemy, jak ich unikać, aby dokumentacja była rzetelna i profesjonalna.
Brak spójności terminologicznej wynikająca z niechlujności tłumaczy
Jednym z najczęstszych problemów jest niekonsekwentne stosowanie terminologii w obrębie jednego dokumentu lub całej dokumentacji. Wynika to często z braku odpowiedniej staranności tłumacza – ten sam termin w różnych miejscach tekstu może być tłumaczony na kilka sposobów, co prowadzi do chaosu i dezorientacji użytkowników.
Przykład błędu:
W instrukcji obsługi urządzenia elektrycznego termin power supply może być tłumaczony raz jako "zasilanie", a innym razem jako "moduł zasilający". Brak spójności sprawia, że użytkownik nie ma pewności, czy odnosi się to do tej samej części.
Jak zapobiegać tego typu sytuacjom?
- Tworzenie i aktualizowanie glosariuszy technicznych.
- Korzystanie z narzędzi CAT (np. SDL Trados, memoQ), które pozwalają na zachowanie terminologicznej konsekwencji.
- Weryfikacja tłumaczenia przez drugą osobę.
- Powierzaj swoje zadania tłumaczeniowe sprawdzonym i profesjonalnym biurom tłumaczeń, które zapewniają dodatkową korektę.
- Zorientuj się, czy twój dostawca usług tłumaczeniowych posiada narzędzia do przeprowadzania QA i skutecznie je stosuje.
- Upewnij się, czy na pewno otrzymasz zamówioną usługę - dziś często zamiast zamówionego ludzkiego przekładu tłumacze dostarczają MTPE.
Brak centralnego zarządzania tłumaczeniami – różni tłumacze, różne efekty
Firmy często zlecają tłumaczenia różnym biurom tłumaczeń lub freelancerom, zapominając o problemach wynikających z braku spójności terminologicznej czy stylistycznej. W swoich działaniach kierują się jedynie wysokością ceny ofertowej. W efekcie kolejne wersje dokumentacji mogą się diametralnie różnić, co utrudnia ich użytkowanie i obniża profesjonalizm marki.
Przykład błędu:
Jeśli w jednej dokumentacji technicznej dla producenta maszyn CNC tłumacz używa terminu "prędkość wrzeciona", a w innym miejscu inny tłumacz stosuje określenie "szybkość obrotowa wrzeciona", może to wprowadzać dezorientację wśród użytkowników sprzętu.
Jak mogę uniknąć takich problemów?
- Współpraca z jednym zaufanym biurem tłumaczeń zamiast rotacji dostawców usług.
- Korzystanie z pamięci tłumaczeniowej (TM), która pozwala na utrzymanie spójności terminologicznej na przestrzeni lat.
- Wdrożenie jednolitego stylu redakcyjnego dla tłumaczeń.
Trudności w przeprowadzeniu research'u – wpływ niesprawdzonych źródeł
Internet stał się podstawowym źródłem informacji, ale problemem jest zalew treści generowanych przez AI oraz automatyczne tłumaczenia, które często zawierają błędy. Tłumacze, którzy polegają na niesprawdzonych źródłach, mogą nieświadomie wprowadzać błędne terminy do dokumentacji.
Przykład błędu:
Tłumacz szuka tłumaczenia terminu "heat sink" (radiator) i trafia na źródło, gdzie określono go jako "zlewnia ciepła", co jest dosłownym, lecz całkowicie błędnym tłumaczeniem. W efekcie powstaje absurdalne sformułowanie w instrukcji obsługi urządzenia.
Zachęcam również do przeczytania wpisu o bezcennych wacikach, powstałych w ramach wspomnianej powyżej postedycji (MTPE), którą sprzedano klientowi jako ludzkie tłumaczenie.
Co pozwoli ustrzec się przed powielaniem błędów?
- Korzystanie z rzetelnych źródeł branżowych, norm technicznych oraz dokumentacji producentów zamiast przypadkowych treści w Internecie.
- Współpraca z ekspertami technicznymi, którzy mogą potwierdzić poprawność terminologii.
- Unikanie bezpośredniego kopiowania treści z automatycznych tłumaczeń.
Brak kompetencji tłumacza do pracy z tekstami technicznymi
Nie każdy tłumacz nadaje się do tłumaczeń technicznych. Brak wiedzy w danej branży, brak znajomości podstawowych zasad fizyki, chemii czy inżynierii sprawia, że nawet językowo poprawny tekst może być merytorycznie błędny. Tłumacze zazwyczaj specjalizują się w dziedzinach, do których mają smykałkę.
Jeden dobrze czuję się na hali produkcyjnej pełnej autonomicznych robotów generujących podczas eksploatacji specyficzny szum, drugi woli wieczorami tłumaczyć poezję, a jeszcze inny dostawca preferuje branżę medyczną.
Jednak czasami z niezrozumiałych przyczyn tłumaczowi zostanie przydzielone zlecenie nieodpowiadające jego zawodowemu profilowi, a konsekwencją może być (choć nie musi) niezadawalająca jakość przekładu.
Przykład błędu:
Tłumacz, nieznający zasad mechaniki, tłumaczy dokumentację maszyny budowlanej i zamienia "torque" (moment obrotowy) na "siłę obrotową", co jest błędem merytorycznym mogącym prowadzić do nieporozumień podczas użytkowania sprzętu.
Co zrobić, aby zapobiegać takiemu obrotowi sprawy?
- Przekład specjalistyczny powierzaj wykwalifikowanym tłumaczom technicznym.
- Korzystaj z usług biur tłumaczeń, które współpracują z ekspertami z danej branży.
- Zapewnij weryfikację tłumaczenia przez specjalistę technicznego.
Podsumowanie
Tłumaczenia techniczne wymagają precyzji, spójności i dogłębnej znajomości branży. Błędy w tym obszarze mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak uszkodzenia sprzętu, błędy w produkcji czy nawet zagrożenie dla zdrowia użytkowników.
Aby uniknąć problemów, firmy powinny dbać o konsekwencję terminologiczną, współpracować z jednym sprawdzonym biurem tłumaczeń, polegać na rzetelnych źródłach oraz wybierać doświadczonych tłumaczy technicznych.
Potrzebujesz precyzyjnych i profesjonalnych tłumaczeń technicznych? Skontaktuj się z nami – zapewniamy dobrą jakość, terminowość i optymalną spójność terminologiczną.